sobota, 28 grudnia 2013

Najdziwniejszy penis

Witajcie misiaczki :-* Wczoraj byłam na meczu koszykówki. Chociaż za nią nie przepadam, to mimo to poszłam, bo zaprosił mnie kumpel który w nim grał. Z resztą potem i tak szliśmy na imprezę. W trakcie gry wpadł w oko mi jeden z tam grających. Miał na imię Robert. Był on chyba najwyższym kolesiem na boisku, a dodatkowo miał niezłą muskulaturę. Z mojej cipki momentalnie zaczęły sączyć się soczki. Czułam, że jest to facet, którego chce dzisiaj poczuć w sobie. Gdy skończył się mecz podeszłam do niego i zagadałam. Nasza rozmowa tak się potoczyła, że po chwili byliśmy w szatni :) Nie mieliśmy za dużo czasu, więc od razu zaczęłam się rozbierać i mu oddawać. Gdy rozebrałam się do naga, to on też już był w samych slipkach. Klękłam przed nim i ściągnęłam szybko jego majtki. Moim oczom ukazał się wtedy chyba najdziwniejszy penis świata jaki widziałam. Był on mega długi. Miał długość mojego przedramienia. Był za to niesłychanie cienki. Jego grubość była odpowiednia dla jakiegoś 15 centymetrowego malucha, a nie kutasa mierzącego grubo ponad 20 cm. Mimo to zaczełam od razu ssać. Grubość jego okazała się ogromnym plusem, bo od razu mogłam go całego zmieścić w gardle. Possałam go tak kilka minut po czym położyłam się na ławce i odchyliłam głowę. On zaczął od razu ruchać mnie w usta. Niestety nie dawało mi to podniecenia. Jego kutas nie był w stanie rozpychać mojego gardła do oporu co bardzo lubię i co mnie podnieca. Najważniejsze, że przynajmniej on dochodził :) W pewnym momencie wyciągnął mi chuja z ust i położył się na ziemi. Ja usiadłam na jego penisie, a on zaczął mnie zapinać na jeźdźca. Oczywiście w cipkę. Muszę przyznać, że było to dziwne uczucie, ale mimo to dawało mi podniecenie i powolne dochodzenie. Jego kutas nie był za gruby więc nie czułam naporu na moją cipkę, ale przynajmniej penetrował ją głęboko. Później rzucił mnie na swój prawy bok i zaczął mnie zapinać od boku. Robił to dosyć brutalnie co mnie podniecało. W pewnym momencie przerwałam. Ponownie klęknęłam i wypięłam swoją dupcię. Jako, że nie chciał analu, to zaczął posuwać mnie dalej w cipkę. Robił to z każdą sekundą szybciej. Przyspieszał swoje ruchy, zgodnie z tym im był bliżej dojścia. W pewnym momencie poczułam w swojej cipce strzał ciepłego nasienia. Miałam szczęście, że doszłam tuż przed tym, bo inaczej byłaby kicha. Później jeszcze trochę pogadaliśmy w szatni. On musiał czekać, aż mu opadnie, a ja wybierałam spermę z mojej cipki :) W sumie mogłam zapytać przynajmniej o numer, a tak ciekawe czy się jeszcze kiedyś zobaczymy.

czwartek, 26 grudnia 2013

Świąteczny prezent

Oto prezent jakim uraczyła mnie moja kumpela Milena. Mała rzecz, a cieszy :) Teraz moja kolekcja wibratorków zwiększy się do 32 :) A Wy misiaczki, co dostaliście pod choinkę ? :-*


sobota, 21 grudnia 2013

Piątkowe wyjście do klubu

Wczoraj razem z moimi kumpelami wyszłam na imprezę do klubu. Lubie takie wyjścia. Zawsze w trakcie nich jest szansa na ruchanko z jakimś lub jakimiś nieznajomymi. To jest dodatkowo podniecające :) Bawiłyśmy się w klubie jakieś dwie godziny, aż w pewnym momencie Milena i Anka poszły do baru. Zostałam sama. Postanowiłam po odpisywać na wszystkie wiadomości jakie miałam w telefonie. To niesamowite jak w tak krótkim czasie tyle osób może coś ode mnie chcieć :) Znienacka podeszło do mnie czterech chłopaków. Dwóch porządnie umięśnionych, i dwóch o zwyczajnej sylwetce. Wszyscy mieli po 20 lat, oprócz jednego, który miał 17 lat. O dziwo to on był najmocniej umięśniony jakby trenował już kilka lat. Swoją drogą nie wnikam jak on się tam dostał skoro nie był pełnoletni :) Oczywiście zaczęło się od jakichś zwykłych flirtów i słodzeń, ale już po pięciu minutach byliśmy i tak w toalecie :) Stanęli wokół mnie jeden chwycił mnie brutalnie za cycki. Już wtedy po sączył mi się strumyk z cipki. Gdy tak trzymał mnie za cycki, troje pozostałych ściągnęło swoje spodnie i wyjęli swoje kutasy. Każdy różnił się długością, i grubością. Ale co jak co, najlepszego miał ten siedemnastolatek. Taka żylasta pała, gruba no i miał około 20 cm. Nagle kazali mi klęknąć, po czym po kolei wsadzali mi swoje kutasy do buzi. Ale bez rozgrzewki. Od razu chcieli abym robiła głębokie gardło. to było cudownie podniecające. W trakcie jak posuwali mnie w usta ja masowałam się po cipce, z której lały się soczki. Gdy już przestali mnie walić w buzie to zaczęła się prawdziwa jazda. Całe szczęście, że kabina była zaskakująco obszerna :) Jeden z nich położył się na ziemi i kazał mi usiąść w pozycji na jeźdźca. Oczywiście ich była czwórka więc żaden nie mógł się nudzić. Po chwili drugi wbił swego chuja w dupcie, ale idealnie po same jaja. Wtedy dwóch stanęło przede mną i wsadzało mi kutaski do buzi. Taka zabawa trwała przez jakieś dwadzieścia minut, bo każdy chciał zaliczyć moją cipkę i dupcie. Później przeszliśmy do pozycji standing carry. Ten siedemnastolatek z najgrubszym wepchnął mi go do dupci, a pozostali zmieniali swoje kutaski w cipce. Później spytali się mnie jak bardzo mam rozepchany odbycik, bo chcieli by spróbować podwójnego anala. Troszkę się wahałam ale w końcu się zgodziłam. Jeden z nich się znowu położył na ziemi. Kazał mi się położyć na nim plecami. Tak też zrobiłam. On oczywiście wsadził mi swojego chuja w dupcie. Później ukląkł przede mną drugi i powoli , całe szczęście, zaczął mi wsuwać kutaska do dupci. Dobrze, że miałam wcześniej styczność z podwójną penetracją analną, wprawdzie trzy lata temu po raz ostatni, ale umiejętność rozluźnienia zwieraczy pozostała :) Gdy drugi włożył swojego kutasa do dupci, to nagle, w jednej chwili, obydwaj zaczęli mnie tak posuwać, że myślałam że odpłynę. Ruchali mnie jakby to była cipka, a nie podwójna penetracja analna. Wyłam wniebogłosy, a oni jedyne co zrobili to zmieniali swoje kutaski w mojej dupci. W końcu skończyli. Jeden z nich powiedział abym teraz klękła na ziemi i wypieła tyłek jak najmocniej potrafię. Gdy już przybrałam odpowiednią pozycję, to jeden z nich powiedział: "No to co? Spuszczamy się?". I zaczęli podchodzić po kolei. Każdy z nich wsadził swojego kutasa najgłębiej jak mógł w dupcie i tam się spuścił. Co jak co, ale to jest uczucie nie do opisania. Odczuwa się wtedy taką błogość, gdy czuję się jak ciepła sperma wpływa głębiej do ciała. Po wszystkim usiadłam na podłodze i usłyszałam zdanie: "No chłopaki, za takie ruchanko należy się jakaś nagroda?" Wtedy każdy wciągnął spodnie, oczywiście jak już opanował wzwód :) i dał mi po 250 złotych. Byłam trochę zszokowana. Zarobiłam tysiaka nie chcąc tego, ale czy ja się będę wykłócać :) Gdy wszyscy wyszli z kabiny to zaczęłam się szybko ogarniać, i wróciłam do koleżanek, ale im nie musiałam się tłumaczyć co robiłam, bo one dobrze wiedziały :) Pa Misiaczki :-*

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Poniedziałkowy poranek

Prawda jest taka, że tak jak większość ludzi nienawidzę poniedziałków. Ale staram sobie mimo to je w oczywisty sposób umilić. Wstałam dzisiaj rano i przed zajęciami pomyślałem sobie, że trzeba się troszkę zabawić. Wzięłam moje najgrubsze żelowe dildo i bez zbędnego nawilżania wsadziłam je sobie do dupci (tak, dzisiaj do dupci, nie do cipki). Moja dupcia mnie delikatnie zabolała, ale po chwili przestała. Po za tym kocham ból dupci i cipki. Bawiłam się tak przez pół godziny zamieniając dildo, na kulki analne i korek :) W końcu doszłam do wniosku, że trzeba zająć się moją cipką. Wzięłam swój ulubiony wibratorek i przez dziesięć minut masowałam nim swoją mokrą cipkę. Jęczałam bardzo głośno. Ciekawe czy ktoś mnie usłyszał? :) Jeśli tak, to bardzo się cieszę, bo mnie to dodatkowo podnieca. W końcu doszłam. Wyłączyłam wibrator i zaczęłam swoimi paluszkami gmerać w cipce. Później oblizywałam je ze swoich soczków. Robiłam tak kilka razy, aż spojrzałam na zegarek i doszłam do wniosku, że muszę lecieć już na uczelnię. Życzę Wam miłego poniedziałku misiaczki. Całuski :-*

Mały prezencik na początek tygodnia